Garncarstwo drzewiej
Dawniej garncarstwo stanowiło jedno z najważniejszych rzemiosł. Naczynia wyrabiano z gliny pozyskiwanej z pobliskich glinianek, a cały proces podlegał ręcznej obróbce. Glina była starannie ugniatana, oczyszczana, mieszana z domieszkami i formowana ręcznie. Naczynia suszono najpierw w cieniu, następnie na słońcu, po czym wypalano je w ognisku lub w piecach jamowych bądź naziemnych, kopulastych, opalanych drewnem. Małe naczynia wygniatano, natomiast duże budowano z taśm i wałków na podstawkach. Podstawki wykonywano z drewna, kamienia lub fragmentów zniszczonych naczyń; część z nich stanowiła obrotowe platformy wprawiane w ruch ręką. Obróbka powierzchni polegała na wygładzaniu, wyświecaniu, gładzeniu, oskrobywaniu lub obrzucaniu gliną, wykonywanych ręcznie przy użyciu gładzików kamiennych, tkanin i skór. Następnie doklejano ucha i niekiedy czerniono powierzchnię. Do ornamentowania stosowano proste narzędzia z surowców lokalnych, m.in. patyki, kamienie, drewniane i kościane łopatki, metalowe igły, szydła, pióra, metalowe rurki, rylce oraz koła zębate. Wiedza garncarska była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Garncarstwo dziś
Współczesne garncarstwo obejmuje jednocześnie rękodzieło, sztukę i przemysł, a więc działalność hobbystyczną i amatorską, małe pracownie oraz warsztaty rzemieślnicze, jak również zakłady i fabryki produkujące ceramikę masowo. Poszczególne formy współistnieją i odpowiadają na różne potrzeby — od indywidualnych, unikatowych wyrobów po tanią i praktyczną ceramikę użytkową. Wykorzystywane są nowoczesne metody formowania, koła garncarskie oraz piece elektryczne, umożliwiające precyzyjną kontrolę temperatury wypału. Stosuje się różnorodne gliny i szkliwa, a projekty często łączy się z nowoczesnym designem. Naczynia powstają metodami tradycyjnymi, ręcznie, na kołach garncarskich, poprzez odlewy w formach ceramicznych, a także z wykorzystaniem drukarek 3D do ceramiki. Dostępnych jest wiele profesjonalnych narzędzi do formowania, wygładzania i ornamentowania.
Mari Jakacka – ceramiczka z Trzebiatkowej
Twarze, które nie milkną
„W sercu Kaszub, w mojej wiosce Trzebiatkowej, ziemia kryje niezwykłą
opowieść sprzed ponad dwóch tysięcy lat. To właśnie tutaj odkryto
cmentarzysko kultury pomorskiej z tajemniczymi urnami twarzowymi –
glinianymi naczyniami, w których dawni mieszkańcy tych ziem składali
prochy zmarłych. Każda urna ma „twarz” – uproszczony wizerunek
człowieka. Te twarze, ulepione z gliny, zdają się do nas przemawiać –
przypominają, że pamięć o przodkach i potrzeba kontaktu ze światem
duchowym są tak stare jak sama ludzkość.
W ramach projektu Niezwyczajne zwyczaje i obrzędy kultury
pomorskiej staram się przywrócić głos tym niemym świadkom
przeszłości. Prowadzę cykl interaktywnych spotkań edukacyjnych w
szkołach powiatu bytowskiego. Podczas zajęć uczniowie poznają historię
odkryć archeologicznych w Trzebiatkowej, oglądają zdjęcia i
rekonstrukcje urn twarzowych, a potem sami tworzą z gliny – ręcznie lub
przy kole garncarskim. W ten sposób uczą się tradycyjnego rzemiosła,
rozwijają wyobraźnię i sprawność manualną, a przede wszystkim
odkrywają, że historia może być inspiracją do twórczej zabawy.
W okresie od września do grudnia zrealizowałam również cykl
warsztatów w szkołach gminy Bytów: w Szkole Podstawowej w
Gostkowie, Szkole Podstawowej w Pomysku Wielkim, Szkole
Podstawowej w Brzeźnie Szlacheckim, Szkole Podstawowej nr 2 w
Bytowie oraz w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w
Bytowie. Zajęcia odbywały się w ramach projektu realizowanego przez
Stowarzyszenie Skansen Kamienie Przeszłości w Trzebiatkowej.
Podczas warsztatów prowadziłam zajęcia ceramiczne i garncarskie
inspirowane odkryciami archeologicznymi popielnic twarzowych kultury
pomorskiej. Celem tych działań było nie tylko przybliżenie uczniom
wyjątkowego stanowiska archeologicznego w Trzebiatkowej, lecz także
rozwijanie kreatywności poprzez pracę z gliną, poznawanie dawnych
metod lepienia, ornamentowania oraz narzędzi wykorzystywanych przez
ludzi sprzed wieków. Dzięki temu młodzi uczestnicy mogli zrozumieć, jak
ogromną wartość niesie lokalne dziedzictwo kulturowe i jak ważne jest
jego zachowanie.”

„Moja praca z gliną to coś więcej niż rzemiosło – to osobista misja przywracania pamięci.
W codziennym toczeniu, lepieniu i szkliwieniu szukam dialogu z przeszłością.
Urny twarzowe z Trzebiatkowej stają siędla mnie źródłem inspiracji – z ich form, rytów i symboli rodzi się
współczesna ceramika użytkowa i ozdobna. Stylizowane twarze, oczy, usta i sceny narracyjne pojawiają się na kubkach, misach i talerzach, jak echo dawnych historii wpisane w rytm codzienności. Tak powstaje etnodizajn, który łączy historię Pomorza z teraźniejszym życiem i przypomina, że przeszłość wciąż może być żywa i bliska.
Chcę pokazać, że przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem.
Z gliny, z pamięci i z ciekawości możemy lepić nowe opowieści – o nas samych i o tych, którzy byli tu przed nami. Bo twarze z Trzebiatkowej wciąż patrzą i przypominają, że pamięć żyje w naszych rękach.”

Autor: Mari Jakacka
© Stowarzyszenie Skansen Kamienie Przeszłości w Trzebiatkowej